"Prawdziwymi zwycięzcami są ci, którzy zwyciężają w pojedynkach dnia codziennego."

— Sosai Masutatsu Oyama
Olsztyniak
wtorek, 29 listopada 2016 12:13

Wojowniczki z apetytem na złoto

2016-11-25 20:05:33 (ost. akt: 2016-11-25 19:10:34)

Autor zdjęcia: Bartosz Cudnoch

Podziel się:

Wiktoria Witkowicz ma zaledwie 14 lat, a na swoim koncie mistrzostwo Europy. W jej ślady

idzie 10-letnia Aisha Ndiaye. Obie są zawodniczkami Olsztyńskiego Klubu Kyokushin Karate.

— Już nie mogę się doczekać, kiedy spełni się moje marzenie i wezmę udział w mistrzostwach świata,
które odbędą się w Japonii —
zdradza Wiktoria, jedna z uzdolnionych zawodniczek Olsztyńskiego Klubu Kyokushin Karate.
Wśród nich jest wiele utytułowanych sportowców, którzy na swoim koncie mają medale i mistrzowskie
tytuły. Po szczeblach kariery sportowej pną się też dwie młode zawodniczki — 10-letnia Aisha
i 14-letnia Wiktoria. Talentu tej drugiej obawiają się już młodzi adepci sztuki karate z całego kraju.
— Zawsze fascynowało mnie karate, ale też Japonia. Kiedy zaczęłam trenować marzyłam, by do niej
wyjechać. Bardzo chciałam poznać ten kraj, jego kulturę. Fajnie też wiedzieć, jak wygląda miejsce
w którym korzenie ma dyscyplina, którą się ćwiczy — opowiada Wiktoria.
Trenuję od sześciu lat. A wszystko zaczęło się od taty, który sam ćwiczył karate i przyprowadził
mnie na jedną z Letnich Akademii. I połknęłam bakcyla.
Nie boi się wyzwań i zdaje sobie sprawę z tego, że na sukces trzeba zapracować. Przed zawodami
trenujenawet pięć, sześć razy w tygodniu.
Jeśli nie jest to czas ścisłych przygotowań do mistrzostw — cztery razy. Wysiłek się opłacił, bo
na mistrzostwach Europy w karate Kyokushin zdobyła złoty i brązowy medal. Zawodników było 400,
ale to ona błyszczała. W kategorii kata (układy) sięgnęła po złoto. W finale musiała
zmierzyć się z samymi chłopakami! Idzie jak burza i już wdarła się do europejskiej czołówki sportowców.
Nie jest prosto, bo żeby pogodzić naukę w szkole i treningi w klubie, trzeba być bardzo systematycznym.
I kiedy koledzy z klasy do sprawdzianu uczą się parę dni przed sprawdzianem, ja muszę rozłożyć naukę
na więcej dni — ocenia Wiktoria.
Ale chcę trenować i w przyszłości również uczyć innych sztuki karate.
Jej młodsza koleżanka z klubu — Aisha Ndiaye, ma zaledwie dziesięć lat, a trenuje od pięciu. Drobna,
delikatna na zewnątrz, w środku
silna wojowniczka. Już wkrótce spotka się na macie z innymi zawodniczkami z całej Europy, by walczyć
o podium. Pasją karate zaraził ją starszy brat. Dziewczynka ma żółty pas i nie tylko talent,
ale również silną motywację, by dużo osiągnąć.
Trenuje siedem dni w tygodniu, ale nigdy nie skarży się.
 

Copyright © Olsztyński Klub Kyokushin Karate 2011

stat 4u